I AGa 263/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2023-12-28
Sygn. akt I AGa 263/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 grudnia 2023 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny
w następującym składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Jacek Świerczyński
po rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 2023 roku w Łodzi
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji strony powodowej
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 6 lipca 2023 roku, sygn. akt X GC 1072/22
1. oddala apelację,
2. zasadza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnia się orzeczenia, którym je zasadzono, do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt I AGa 263/23
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 lipca 2023 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę:
1. oddalił powództwo,
2.
zasądził od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą
w T. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 5.417,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego - wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, z których najistotniejsze przedstawiają się w sposób następujący:
Powódka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. jest przedsiębiorcą.
Pozwana (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. jest przedsiębiorcą.
W dniu 6 kwietnia 2020 roku powódka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. M. i C.H. (...) zawarły umowę przewozu towaru na trasie W. (Polska) – M. (Wielka Brytania). Załadunek towaru miał się odbyć w dniu 7 kwietnia 2020 roku. Towar miał być umieszczony na paletach w ilości 26 sztuk. Rozładunek miał nastąpić w dniu 10 kwietna 2020 roku.
Przewóz odbywał się między magazynami (...) na terenie Polski i Wielkiej Brytanii. Nadawca była P&G w W. - (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., a odbiorcą (...) LTD w M..
Załadunku towaru na pojazd dokonał nadawca. W czasie załadunku towaru kierowca nie mógł wejść na magazyn. Plombę założył magazynier nadawcy. Na wyjeździe z magazynu P (...) w Polsce ochrona przedsiębiorstwa sprawdzała czy plomba jest założona i czy nie jest uszkodzona.
W czasie rozładunku – w dniu 10 kwietnia 2020 roku – okazało się, że część towaru jest pobrudzona i zniszczona. Towar został odrzucony z powodu niezabezpieczenia ładunku. Palety przechylały się i miały zgniecione spody.
W dniu 6 maja 2020 roku C.H. (...) złożyła do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. reklamację, w której wskazała, iż podczas transportu doszło do zabrudzenia i mechanicznego uszkodzenia towaru.
W dniu 1 lutego 2021 roku C.H. (...) wystawiła (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. notę obciążeniową na kwotę 17.946,51 euro.
Towar przyjęty do transportu był zaplombowany. Podczas drogi dochodziło do hamowania i skręcania pojazdu. Po otwarciu naczepy przez odbiorcę ładunek był przechylony, palety były przekrzywione.
W dniu 30 maja 2020 roku uszkodzony towar został zutylizowany – w W.. Został on z Wielkiej Brytanii przetransportowany do Polski (odmowa przyjęcia przez odbiorcę) w zaplombowanej naczepie.
W dniu 15 marca 2021 roku C.H. (...) złożyła powódce oświadczenie o potrąceniu kwoty odszkodowania za uszkodzony towar w wysokości 17.946,51 euro z wierzytelnością powódki z tytułu przewoźnego w kwocie 4.650,00 euro.
W dniu 17 czerwca 2021 roku (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. uiściła na rzecz C.H. (...) kwotę 13.296,51 euro tytułem zwrotu pozostałej części odszkodowania za uszkodzony towar.
(...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. i (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w W. łączyła umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika drogowego w ruchu krajowym i międzynarodowym za okres od dnia 11 sierpnia 2019 roku do dnia 10 sierpnia 2020 roku.
Dokonując oceny materiału dowodowego Sąd Okręgowy wskazał, że Sąd pominął - na podstawie art. 242 k.p.c. - dowód z zeznań świadka M. W., jako zmierzający ku nieuzasadnionemu przedłużeniu postępowania. Świadek nie odebrał nigdy osobiście ani za pośrednictwem dorosłego domownika wezwania na rozprawę. Korespondencja była doręczana jedynie przez awizo. Mając na uwadze oświadczenie powódki, że M. W. jest zawodowym kierowcą i wykonuje transporty towaru na terenie całej Europy, to jego stawiennictwo generowałoby znaczne trudności. Ponadto pozwana składając wniosek o przesłuchanie tego świadka nie podjęła żadnych czynności zmierzających do zapewnienia jego stawiennictwa. Dalsze oczekiwanie na stawiennictwo świadka spowodowałoby niemożność zakończenia postępowania w najbliższej perspektywie.
W związku z dokonaną oceną materiału dowodowego i ustalony w oparciu o nią stan faktyczny Sąd I instancji zważył, że roszczenie powódki (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. jest niezasadne i jako takie podlega oddaleniu w całości.
Na wstępie należy wskazać, iż w niniejszej prawie zastosowanie mają przepisy Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów ( (...)). Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów ( (...)) sporządzona w G. dnia 19 maja 1956 roku (Dz.U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238 ze zm.) zawiera normy szczególne, wyłączające co do objętych nią kwestii stosowanie norm prawa wewnętrznego oraz umów międzynarodowych. Regulacja ma charakter bezwzględny, a zakres jej obowiązywania dotyczy wszystkich sporów, które wynikają z przewozów podlegających Konwencji. Przyjmuje się, że przepisy Konwencji CMR podlegają wykładni autonomicznej, która ma zagwarantować realizację celu polegającego na ujednoliconym rozumieniu przyjętych w niej rozwiązań. Odpowiedzialność odszkodowawcza przewoźnika w zasadzie ma charakter wyłączny, jedynie w nielicznych wypadkach dotyczących odpowiedzialności za nienależyte wykonanie niewskazanych w niej obowiązków kontraktowych, mają subsydiarne zastosowanie przepisy krajowego porządku prawnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 2003 roku, w sprawie II CKN 415/01; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2017 roku, w sprawie II CSK 242/1).
Umowa zawarta pomiędzy (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. a C.H. (...) była umową przewozu, gdyż zlecenie zawierało wszystkie istotne elementy takiej umowy, tj. zakres świadczenia, trasę przewozu (miejsce załadunku i rozładunku), wynagrodzenie przewoźnika, przedmiot przewozu i nie nakładało obowiązku podjęcia czynności związanych z jego organizacją. Powódka była podwykonawcą C.H. (...) do wykonania całego przewozu wynikającego ze zlecenia transportowego. Powódka naprawiła szkodę i uiściła odszkodowanie za uszkodzony towar swojemu kontrahentowi, a zatem nabyła legitymację procesową do występowania w niniejszej sprawie w charakterze strony powodowej. Inną kwestią jest zasadność dochodzonego roszczenia – o czym w dalszej części uzasadnienia.
Stroną umowy przewozu jest zawsze nadawca i przewoźnik, nie jest nią odbiorca, a jeżeli odbiorca jest osobą inną niż nadawca to umowa przewozu jest zawarta na jej rzecz, jako osoby trzeciej, której przysługują własne uprawnienia. Nadawcą jest podmiot, który zleca przewoźnikowi przewóz towaru i zaciąga wzajemne zobowiązanie zapłaty wynagrodzenia. Zgodnie z art. 3 Konwencji, dopuszczalne jest posługiwanie się przez przewoźnika osobą trzecią (podwykonawcą). Zasadą jednak jest, że zaangażowanie przez przewoźnika osoby trzeciej nie prowadzi do powstania pomiędzy nią a nadawcą stosunku prawnego, a zawarta umowa przewozu wiąże przewoźnika i nadawcę, stąd osoba uprawniona może dochodzić roszczeń tylko od przewoźnika, z którym nadawca zawarł umowę. O ile jednak osoba, którą posługuje się przewoźnik jest także przewoźnikiem, a w umowie przewozu pomiędzy pierwszym przewoźnikiem a przewoźnikiem podwykonawcą jest wskazany ten sam odbiorca, co w pierwotnej umowie pomiędzy nadawcą a pierwszym przewoźnikiem, to odbiorca uprawniony jest do dochodzenia roszczeń zarówno od pierwszego przewoźnika, jak i od przewoźnika podwykonawcy. Obie umowy przewozu zawarte są bowiem w tym wypadku na korzyść tego samego odbiorcy, który może wybrać osobę, przeciwko której skieruje roszczenia. Wybór ten nie uchyla odpowiedzialności przewoźnika względem nadawcy.
W myśl art. 17 ust. 1 Konwencji przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy. Obecnie przyjmuje się, że odpowiedzialność ta nie jest oparta na zasadzie ryzyka, tylko winy domniemanej za nieosiągnięcie rezultatu, z możliwością zwolnienia się od niej z przyczyn oznaczonych w ust. 2 – 4 wskazanego przepisu. Przepis art. 17 ust. 3 Konwencji CMR w drodze wyjątku statuuje zasadę wręcz absolutnej odpowiedzialności przewoźnika. Zgodnie z tym przepisem, przewoźnik nie może powoływać się dla zwolnienia od odpowiedzialności ani na wady pojazdu, którym posługuje się dla wykonania przewozu, ani na winę osoby lub pracowników osoby, u której pojazd wynajął.
Powódka w ramach swej działalności gospodarczej zawarła z firmą C.H. (...) umowę przewozu. W myśl zlecenia transportowego załadunek towarów nastąpił w dniu 7 kwietnia 2020 roku w W. (Polska), a rozładunek miał nastąpić w M. (Wielka Brytania). Transport realizował kierowca powódki. Załadowcą towaru był nadawca. To on załadował, zabezpieczył i zaplombował towar. Przewoźnik - w tym jego kierowca, nie mieli żadnego dostępu do towaru, nie podejmowali decyzji co do sposobu jego załadownia, rozmieszczenia na pojeździe, zabezpieczenia. Kierowca nie był nawet przy załadunku. Otrzymał pojazd załadowny i zaplombowany. W dniu rozładunku, po otworzeniu naczepy okazała się, że część towaru jest uszkodzona lub zabrudzona. Firma P (...) wartością powstałej szkody obciążyła swego kontrahenta, któremu zleciła transport, tj. firmę C.H. (...), która obciążyła tą wartością (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T.. Powódka wartość szkody rozliczyła częściowo w drodze kompensaty wzajemnej należności a częściowo dokonując wpłaty gotówkowej. W rezultacie powódka zgłosiła roszczenie o naprawienie szkody do (...) Spółki Akcyjnej z siedziba w W.. Pozwana odmówiła zapłaty odszkodowania.
Zgodnie z art. 17 ust. 1 Konwencji CMR, przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy. W okolicznościach niniejszej sprawy w trakcie przewozu doszło do uszkodzenie towaru. Jest to wypadek ubezpieczeniowy, który rodziłby odpowiedzialność pozwanej, gdyby nie zaistniały okoliczności uwalniające przewoźnika od odpowiedzialności za powstałą szkodę. Zgodnie z art. 822 § 1 k.c., ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, w stosunku do których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Ubezpieczyciel zobowiązany jest wobec tego do zapłaty, która ma charakter odszkodowania, a to odszkodowanie kieruje się na naprawienie szkody wyrządzonej osobie trzeciej. Podmiotem, na rzecz którego ma nastąpić zapłata, jest poszkodowana osoba trzecia, gdyż w innym wypadku zapłata nie mogłaby prowadzić do naprawienia wyrządzonej jej szkody. Umowa odpowiedzialności cywilnej jest więc odmianą umowy na rzecz osoby trzeciej. Uwzględniając treść świadczenia, które ma spełnić ubezpieczyciel, należy przyjąć, że ubezpieczony do czasu zaspokojenia poszkodowanej osoby trzeciej nie może domagać się zapłaty na swoją rzecz. Do tego czasu przysługuje mu jedynie skierowane wobec ubezpieczyciela roszczenia o zapłatę do rąk poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2002 roku, w sprawie V CKN 1069/00). Dopiero w razie, gdy ubezpieczony (dobrowolnie albo przymusowo) sam naprawił szkodę, zanim uczynił to ubezpieczyciel, ubezpieczony może domagać się od ubezpieczyciela - w granicach odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkodę - świadczenia mającego na celu zrekompensowanie wydatku, który ubezpieczony poniósł w celu zaspokojenia poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1970 roku, w sprawie II CR 679/70; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2004 roku, w sprawie III CK 372/03; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2006 roku, w sprawie II CSK 123/05; wyrok Sądu najwyższego z dnia 7 grudnia 2006 roku, w sprawie III CSK 266/06).
Zgodnie z tym pozwana – ubezpieczyciel odpowiada za wypadek ubezpieczeniowy i powstałą szkodę, która powstała z przyczyn leżących po stronie ubezpieczonego, który za nią odpowiada. W niniejszej sprawie oznacza to, iż pozwana odpowiadałaby za szkodę, która byłaby wynikiem działania lub zaniechania powódki. W ocenie Sądu powstała szkoda – częściowe uszkodzenie towaru nie powstało z przyczyn leżących po stronie powódki. Przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za powstałą szkodę. Zgodnie z treścią art. 17 Konwencji CMR przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zginiecie towaru lub za jego uszkodzenie w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy. Natomiast przepis art. 17 ust. 2 Konwencji CMR mówi, iż przewoźnik jest zwolniony od tej odpowiedzialności jeżeli zaginięcie, uszkodzenie lub opóźnienie spowodowane zostało winą osoby uprawnionej, jej zleceniem nie wynikającym z winy przewoźnika, wadą własną towaru lub okolicznościami, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. A ponadto przepis art. 17 ust. 4 Konwencji CMR wskazuje, iż przewoźnik jest zwolniony, gdy uszkodzenie towaru powstało między innymi z powodu ładowania towaru przez nadawcę lub odbiorcę czy osoby działające na ich rachunek. Przepis art. 18 Konwencji CMR mówi, iż ustalenie, iż uszkodzenie mogło wynikać z jednej z przyczyn wskazanych w art. 17 ust. 4 Konwencji CMR stwarza domniemanie, że ono z nich wynika. Osoba uprawniona może domniemanie to obalić. W niniejszej sprawie bezspornym jest, iż załadowcą towaru był nadawca. To on załadował, zabezpieczył i zaplombował towar. Przewoźnik - w tym jego kierowca, nie mieli żadnego dostępu do towaru, nie podejmowali decyzji co do sposobu jego załadownia, rozmieszczenia na pojeździe, zabezpieczenia. Kierowca nie był nawet przy załadunku. Otrzymał pojazd załadowny i zaplombowany. Fakt ten – zgodnie z treścią art. 18 Konwencji CMR – stwarza domniemanie, że do uszkodzenia towaru doszło z przyczyn leżących po stornie nadawcy, gdyż to on ładował towar na pojazd przewoźnika. Domniemanie to nie zostało obalone w toku niniejszego procesu ani nie została ustalona inna przyczyna powstania szkód w przewożonym towarze. Odpowiedzialność przewoźnika oparta na postanowieniach Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów jest odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, co wynika w sposób jednoznaczny z jej art. 17 ust. 1. Przewoźnik może być zwolniony z tej odpowiedzialności jedynie z przyczyn, o których mowa w jej art. 17 ust. 2 i 4. Stosowanie do zasad dowodzenia ustanowionych w art. 18 Konwencji, ma on obowiązek uprawdopodobnić, że zachodzi jedna z przyczyn egzoneracyjnych wymienionych w ust. 4 art. 17 Konwencji. Uprawdopodobnienie nie jest wystarczające w wypadku powoływania się przewoźnika na wyłączenie jego odpowiedzialności, o której mowa w art. 17 ust. 2 Konwencji. Przyczyny egzoneracyjne wymienione w tym przepisie przewoźnik obowiązany jest udowodnić. Do tego wymienione w art. 17 ust. 2 Konwencji przesłanki wyłączające odpowiedzialność przewoźnika – jako odstępstwo od zasady sformułowanej w art. 17 ust. 1 Konwencji – nie mogą być interpretowane zbyt szeroko, bowiem w tym przepisie chodzi wyłącznie o zdarzenia pochodzące z zewnątrz, które nie mogą być interpretowane szeroko. Co więcej chodzi o zdarzenia pochodzące z zewnątrz, których nie można było przewidzieć i których następstwom nie można było zapobiec, mimo dołożenia największej staranności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 listopada 2017 roku, w sprawie I ACa 535/17). Przyczyny egzoneracyjne przewidziane w Konwencji CMR są szersze niż wynikające z prawa przewozowego, jednak różnica nie polega na tym, że zalicza do nich również winę osoby trzeciej, lecz że rezygnując z wymogu zewnętrzności zdarzenia dopuszcza jako te przyczyny również zdarzenia, których źródło tkwi w sferze aktywności przewoźnika, działalności lub właściwości urządzeń bądź środków, którymi się posługiwał. Oznacza to, że na gruncie przepisów Konwencji CMR przewoźnik zwolniony jest od odpowiedzialności zarówno w przypadku wystąpienia siły wyższej, jak i z wyżej wskazanych przyczyn (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 1996 roku, w sprawie I ACr 333/96).
Reasumując należy uznać, iż (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w T. nie odpowiada za powstałą szkodę, bowiem od odpowiedzialności uwalnia ją zaistnienie przesłanek egzoneracyjnych wymienionych w art. 17 ust. 4 lit. c Konwencji CMR. W tej sytuacji skoro powódka nie odpowiada za powstałą szkodę, to również na jej ubezpieczycielu nie ciąży obowiązek jej naprawienia.
Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu zostało oparte na zasadzie odpowiedzialności stron za wynik procesu, wynikającej z art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. Sąd uznał za uzasadnione wydatki powódki (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W., na które złożyła się:
- opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 złotych, ustalona na podstawie art. 1 ust. 1 pkt. 2 ustawy o opłacie skarbowej z dnia 16 listopada 2006 roku (Dz. U. Nr 225, poz. 1635);
- koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400,00 złotych, ustalane na § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804).
Przedmiotowy wyrok został zaskarżony apelacją przez stronę powodową w całości.
Skarżonemu orzeczeniu zarzucono:
I. istotne naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy w postaci art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób niewszechstronny i w konsekwencji poczynienie błędnych ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, iż:
a) powódka, a w ślad za nią pozwany, nie ponoszą odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 roku, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, aby w niniejszej sprawie wystąpiły przesłanki wyłączające odpowiedzialność przewoźnika,
b) przewożony przez powódkę towar ładowny był przez nadawcę, tj. P&G, a kierowca przewoźnika nie brał udziału w czynnościach załadunkowych, co pozostaje w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, zgodnie z którym kierowca powódki widział czynności załadunkowe, zza tzw. pleksy, tj. przezroczystej płyty plastiku, jak również osobiście brał w nich udział, gdyż zabezpieczał towar, zakładając ostatnią belkę na naczepie, wobec czego widział stan przyjętego do przewozu towaru, który był mu znany i był odpowiedzialny za jego zabezpieczenie,
c) powódka nie obaliła domniemania, że do uszkodzenia towaru doszło z przyczyn leżących po stronie nadawcy, który ładował towar, podczas gdy powódka nie powoływała się na okoliczności zwalniające, w szczególności zaś nie uprawdopodobniła ich wystąpienia;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci:
1. art. 17 ust. 4 lit. c CMR poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej sprawie wystąpiły przesłanki wyłączające odpowiedzialność powódki, a co za tym idzie pozwanego za zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 roku, podczas gdy powódka nie zgłaszała zarzutu wystąpienia przesłanki egzoneracyjnej, jak również nie uprawdopodobniła jej, nie mówiąc o udowodnieniu,
2. art. 18 ust. 2 CMR poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że:
• w niniejszej sprawie występuje domniemanie powstania szkody na skutek czynności załadowczych wykonanych przez nadawcę towaru, podczas gdy powódka, wbrew chybionym twierdzeniom Sądu Okręgowego, nie ustaliła okoliczności faktycznych wyłączających jej odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 roku, polegających na załadunku towaru wyłącznie przez nadawcę,
• powódka nie obaliła domniemania wystąpienia przesłanki egzoneracyjnej z art 17 ust. 4 lit c CMR, podczas gdy domniemanie to nie wystąpiło, zaś gdyby tak się stało niniejsze postępowanie nie miało by miejsca, ponieważ zapłata odszkodowania na rzecz nadawcy w sytuacji wystąpienia przesłanki zwalniającej przewoźnika od odpowiedzialności nie miałaby podstaw,
3. art. 822 k.c. w zw. z § 18 ust. 1 OWU na skutek ich błędnego zastosowania i przyjęcia, że odpowiedzialność pozwanego nie zachodzi, ponieważ uszkodzenia przewożonego przez powódkę towaru wynikały z wadliwego załadunku, za który odpowiadać miał rzekomo nadawca, podczas gdy postanowienia mających zastosowanie do łączącej strony umowy ubezpieczenia OWU stanowią, iż jeśli w liście CMR nie wskazano zastrzeżeń co do stanu przyjętego do przewozu towaru domniemywa się, że znajdował się w stanie właściwym,
4. art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że:
• powódka ustaliła wystąpienia przesłanki egzoneracyjnej z art. 17 ust. 4 lit. c CMR, a co za tym idzie działa domniemanie, iż szkoda wynikła z czynności załadowczych, za które odpowiadał nadawca, podczas gdy powódka takich przesłanek nie ustaliła, wobec czego wskazany przepis nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, zaś niezależnie od tego faktu obalenie domniemania zwalniającego od odpowiedzialności byłoby sprzeczne z interesem przewoźnika,
• powódka uprawdopodobniła wystąpienie przesłanek wyłączających jej odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 roku, podczas gdy one w ogóle nie wystąpiły.
W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:
1. uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 17.746,51 € wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 11 maja 2020 roku do dnia zapłaty - tytułem odszkodowania za szkodę w transporcie z dnia 10 kwietnia 2020 roku,
2. zmianę wyroku w zakresie kosztów procesu za I instancję i orzeczenie o kosztach w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W replice na odpowiedź na apelację strona powodowa zakwestionowała twierdzenia pozwanego polegające na przyjęciu, że:
- •
-
apelacja stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu meriti,
- •
-
kierowca powódki nie brał udziału w załadunku towaru ani go nie zabezpieczał,
- •
-
B. F. nie został wpuszczony na magazyn,
- •
-
kierowca powódki nie widział towaru i nie zakładał plomby, gdyż czynności tych dokonywał nadawca.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu.
Mając na uwadze treść przepisu art. 387 § 2 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podziela w całości poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia.
Sąd odwoławczy - na podstawie pkt 2. wyżej przywołanego art. 387 § 2 1 k.p.c. - za trafne uznaje także wywody prawne Sądu I instancji. Zgodnie z przywołanym przepisem Sąd II instancji powinien natomiast odnieść się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych, co niniejszym czyni.
Dokonując oceny zarzutów apelacyjnych należy rozpocząć od zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem jedynie prawidłowe ustalenia faktyczne mogą być podstawą subsumpcji w płaszczyźnie norm prawa materialnego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób niewszechstronny i w konsekwencji poczynienie błędnych ustaleń faktycznych, należy stwierdzić, że jest on całkowicie chybiony, we wszystkich aspektach, w jakich zarzut ten został postawiony. Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, iż ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że - co do zasady - sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się, do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
Przenosząc powyższe rozważania jurydyczne na kanwę niniejszej sprawy należy stwierdzić, że Sąd I instancji nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób niewszechstronny i w konsekwencji poczynienie błędnych ustaleń faktycznych.
Analiza apelacji, w tym jej uzasadnienia, oraz dalszych pism procesowych skarżącego wskazuje, że kładzie on główny nacisk na rzekome różnice co do załadunku towaru wynikające z pisemnego oświadczenia z dnia 16 kwietnia 2020 roku kierowcy B. F. (k. 48) i jego zeznań złożonych w charakterze świadka w dniu 30 marca 2023 roku (k.92 – 92 odwrót). Przy czym powód w swoich wywodach jurydycznych dąży do osiągnięcia stanu faktycznego, który wynika z przedmiotowego pisemnego oświadczenia.
Pomijając już okoliczność, że dowód z zeznań złożonych w charakterze świadka spełnia zasadnicze kryterium stanowiące podstawę do oceny jego wiarygodności w postaci bezpośredniości przeprowadzenia przed sądem (art. 235 § 1 k.p.c.), natomiast pisemne oświadczenie złożone przez daną osobę poza procesem nie ma tego przymiotu, choć oczywiście podlega ocenie sądu przez pryzmat art. 243 1 k.p.c. (stosowanie przepisów do dokumentów zawierających tekst), zgodnie z którym przepisy niniejszego oddziału stosuje się do dokumentów zawierających tekst, umożliwiających ustalenie ich wystawców w płaszczyźnie art. 245 k.p.c., zgodnie z którym dokument prywatny sporządzony w formie pisemnej albo elektronicznej stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie, to przede wszystkim należy stwierdzić, iż między treścią tegoż oświadczenia a zeznaniami świadka nie ma takich różnic, które projektuje sobie skarżący, a które mogłyby świadczyć, że załadunku towaru dokonał kierowca przewoźnika (powoda).
Cytat z przedmiotowego pisemnego oświadczenia, który jest istotny z punktu widzenia postawionego zarzutu apelacji brzmi następująco „ Ponadto informuję, że ze względu na pandemię koronawirusa kierowca nie jest obecny przy załadunku oraz nie zostaje wpuszczony na halę załadunkową podczas trwającego załadunku, kierowca oczekuje w wyznaczonym polu za osłoną z pleksy. Wobec czego nie wiedziałem, jak wygląda załadowany towar, nie miałem możliwości sprawdzenia towaru ani tego w jakim stanie jest, ani tego jaka ilość została załadowana. Nie widziałem każdej palety z osobna. Naczepa posiada trzy belki, załadowca wskazywał abym założył ostatnią belkę i widziałem tylko palety przy belce. Co znajdowało się we wnętrzu naczepy nie widziałem. Towar nie posiadał kartonowych przekładek. Towar na naczepie został zaplombowany. Po załadunku otrzymałem komplet dokumentów transportowych.” i przeczy twierdzeniom powoda. Zatem, jak wskazywano w powyżej przywołanych judykatach Sądu Najwyższego i sądów powszechnych „odwołuje się, do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości”. To jednak nie wystarcza do skutecznego postawienia zarzutu z art. 233 § 1 k.p.c., w każdym razie ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji nie jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. W żadnym stopniu rozumowaniu Sądu Okręgowego nie może być postawiony zarzut braku logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub postawienie i obronienie tezy, że wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, że wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych. Wręcz przeciwnie – zdaniem Sądu II instancji – zebrany w sprawie materiał dowodowy nie budzi wątpliwości co do tego, że załadunku towaru w tym konkretnym przypadku dokonał nadawca (pracownicy nadawcy), a nie przewoźnik (kierowca przewoźnika).
W zasadzie odpowiedź na powyżej postawione pytanie czyni bezprzedmiotowym odnoszenie się do pozostałych zarzutów apelacji, w tym również prawa materialnego, albowiem istota apelacji zasadza się właśnie na tym założeniu, że załadunku towaru dokonał kierowca przewoźnika, a zatem to przewoźnik ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie towaru w transporcie. Tym niemniej Sad Apelacyjny odniesie się również do tych zarzutów, aczkolwiek trzeba podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – „Uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia…” (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22, LEX nr 3390416). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).
Przechodząc zatem do pozostałych zarzutów. Zupełnie nietrafna jest cała grupa zarzutów - i to zarówno naruszenia prawa procesowego, jak również prawa materialnego (zarzuty apelacji zawarte w punktach: I. c), II. 1., II. 2. tiret 1 i 2 i II. 4. tiret 1 i 2) sprowadzających się do tezy błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że „ powódka nie obaliła domniemania, że do uszkodzenia towaru doszło z przyczyn leżących po stronie nadawcy, który ładował towar, podczas gdy powódka nie powoływała się na okoliczności zwalniające, w szczególności zaś, nie uprawdopodobniła ich wystąpienia.”.
Na samym wstępie rozważań jurydycznych w tym zakresie warto z całą stanowczością zwrócić uwagę na dość specyficznie postawione założenie – jak Sąd mógł przyjąć, że w niniejszej sprawie występują okoliczności egzoneracyjne zwalniające nas od odpowiedzialności za uszkodzony towar skoro „powódka nie powoływała się na okoliczności zwalniające, w szczególności zaś nie uprawdopodobniła ich wystąpienia”.
Tyle tylko, że powódka nie miała w tym żadnego interesu prawnego, albowiem już wypłaciła C.H. (...) odszkodowanie za uszkodzony towar (częściowo nastąpiło to w formie potrącenia). Paradoksalnie w niniejszym procesie powódka była zainteresowana tym, aby nie wystąpiły okoliczności egzoneracyjne, które zwalniają ją z odpowiedzialności. Skarżąca bowiem wypłaciła odszkodowanie nadawcy, sama otrzymałaby zwrot wypłaconej kwoty w ramach ubezpieczenia od strony pozwanej, a zatem „poszkodowanym” w potocznym, a nie jurydycznym, rozumieniu mógł być tylko ubezpieczyciel. Tyle tylko, że to, iż powódka sama nie podnosiła okoliczności egzoneracyjnych zwalniających ją z odpowiedzialności nie oznacza, że tych okoliczności nie miał prawa podnosić pozwany ubezpieczyciel. W przypadku zaś, kiedy wypłata odszkodowania ze strony przewoźnika na rzecz nadawcy już nastąpiła, to wobec samego przewoźnika (ubezpieczonego). Nie ulega bowiem żadnych wątpliwości, że ubezpieczyciel ma prawo podjąć względem osoby uprawnionej z tytułu umowy ubezpieczenia wszystkie te zarzuty, które mógł podnieść sam ubezpieczony (niezależnie od tego czy ubezpieczony je w rzeczywistości podniósł czy też nie). Gdyby przyjąć – za skarżącym – odwrotne rozumowanie jurydyczne ubezpieczyciel byłby „bezbronny” prawnie w każdym przypadku, w którym ubezpieczony wypłaciłby już odszkodowanie z umowy ubezpieczenia na rzecz uprawnionego. Musiałby się zgodzić ze stanem faktycznym, który zostałby mu „narzucony” przez ubezpieczonego i uprawnionego, a w zasadzie samego ubezpieczonego. W okolicznościach niniejszej sprawy w trakcie przewozu doszło do uszkodzenie towaru. Jest to wypadek ubezpieczeniowy, który rodziłby odpowiedzialność pozwanej, gdyby nie zaistniały okoliczności uwalniające przewoźnika od odpowiedzialności za powstałą szkodę. Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, w stosunku do których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Ubezpieczyciel zobowiązany jest wobec tego do zapłaty, która ma charakter odszkodowania, a to odszkodowanie kieruje się na naprawienie szkody wyrządzonej osobie trzeciej. Zgodnie z treścią art. 393 § 3 k.c. (dotyczącego umowy o świadczenie na rzecz osoby trzeciej) dłużnik może podnieść zarzuty z umowy także przeciwko osobie trzeciej. Nie ulega zatem wątpliwości, że może je podnieść również, a może nawet w szczególności, wobec ubezpieczonego czy ubezpieczającego.
Konkludując zatem, nie ma żadnego znaczenia – wbrew tezie apelującego – że sam powód nawet nie próbował udowodnić okoliczności egzoneracyjnych zwalniających go od odpowiedzialności. Takie prawo i możliwość miał również pozwany ubezpieczyciel.
W niniejszej sprawie ubezpieczyciel podjął taką obronę, zarówno na etapie postępowania likwidacyjnego (co wynika z treści samego pozwu), jak również w trakcie procesu, gdzie w odpowiedzi na pozew zgłosił określone wnioski dowodowe, które miały wykazać istnienie okoliczności egzoneracyjnych zwalniających przewoźnika z odpowiedzialności względem nadawcy, w tym wniósł o przesłuchanie świadka B. F. (kierowcy przewoźnika), które było tutaj najistotniejsze do dokonania oceny kto dokonał załadunku towaru, a zatem czy zachodzą przesłanki egzoneracyjne przewoźnika, w szczególności czy zachodzi przesłanka wynikająca z art. 17 ust. 4 c) Konwencji CMR, który stanowi, że przewoźnik jest zwolniony od swej odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie lub uszkodzenie towaru powstało ze szczególnego niebezpieczeństwa wynikającego z jednej lub kilku następujących przyczyn, i jest to: manipulowanie, ładowanie, rozmieszczenie lub wyładowanie towaru przez nadawcę lub przez odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy.
W oparciu o zawnioskowane dowody i przeprowadzone postępowanie dowodowe – w ocenie Sądu II instancji – Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że załadowcą towaru był nadawca. To on załadował, zabezpieczył i zaplombował towar. Przewoźnik - w tym jego kierowca, nie mieli żadnego dostępu do towaru, nie podejmowali decyzji co do sposobu jego załadownia, rozmieszczenia na pojeździe i zabezpieczenia. Kierowca nie był nawet przy załadunku. Otrzymał pojazd załadowny i zaplombowany.
W tym miejscu należy odnieść się do bardzo silnie podkreślanego w apelacji argumentu o załadunku sensu largo, który ma świadczyć o tym, że kierowca uczestniczył w załadunku poprzez jego obserwację i „założeniu ostatniej belki”, co ma wynikać z pisemnego oświadczenia kierowcy z dnia 16 kwietnia 2020 roku (albowiem sam skarżący nie twierdzi, że wynika to z zeznań kierowcy w charakterze świadka). Otóż, nawet z tego oświadczenia wynika, że „ Naczepa posiada trzy belki, załadowca wskazywał abym założył ostatnią belkę i widziałem tylko palety przy belce. Co znajdowało się we wnętrzu naczepy nie widziałem.”. Z tego rodzaju oświadczenia nie można w żaden sposób wywieść, że przewoźnik poprzez swojego kierowcę miał jakikolwiek wpływ na załadunek towaru, jego rozmieszczenie na naczepie i zabezpieczenie. Pomijając już okoliczność, że nawet w treści tegoż oświadczenia kierowca przewoźnika sam sobie zaprzecza, albowiem we wstępnej jego części oświadcza, że „ (…) ze względu na pandemię koronawirusa kierowca nie jest obecny przy załadunku oraz nie zostaje wpuszczony na halę załadunkową podczas trwającego załadunku, kierowca oczekuje w wyznaczonym polu za osłoną z pleksy.”. Próby zaś wywodzenia przez apelującego, że załadunek sensu largo może także polegać na obserwacji zza pleksy, w sytuacji, kiedy jednocześnie kierowca nie zostaje nawet wpuszczony na halę z załadunkową, należy traktować jako dość swobodną próbę interpretacji załadunku w rozumieniu Konwencji CMR.
Konstatując, zarzuty naruszenia prawa materialnego także nie mogły przynieść oczekiwanego przez skarżącego skutku. Powielanie w tym miejscu całej argumentacji dotyczącej rozumienia prawnego art. 17 i 18 Konwencji CMR jest bezprzedmiotowe, albowiem wywody Sądu I instancji są w tej materii prawidłowe, a - jak wyżej wskazano – Sąd Apelacyjny przyjmuje je jako swoje. Zresztą, co również zostało już podkreślone, spór sprowadzał się do oceny załadunku towaru, tzn. czy został wykonany samodzielnie przez nadawcę, czy też uczestniczył w nim w jakikolwiek sposób przewoźnik, co wymagało oceny przez pryzmat zarzutów naruszenia prawa procesowego, a w płaszczyźnie materialno-prawnej w aspekcie art. 17 ust. 4 c) Konwencji CMR, co Sąd II instancji uczynił.
Przechodząc wreszcie do ostatniego z zarzutów, a mianowicie naruszenia art. 822 k.c. w zw. z § 18 ust. 1 OWU na skutek ich błędnego zastosowania i przyjęcia, że odpowiedzialność pozwanego nie zachodzi, ponieważ uszkodzenia przewożonego przez powódkę towaru wynikały z wadliwego załadunku, za który odpowiadać miał rzekomo nadawca, podczas gdy postanowienia mających zastosowanie do łączącej strony umowy ubezpieczenia OWU stanowią, iż jeśli w liście CMR nie wskazano zastrzeżeń co do stanu przyjętego do przewozu towaru domniemywa się, że znajdował się w stanie właściwym, należy stwierdzić, że jest on także wadliwy.
Pomijając już okoliczność, że zarzut ten nie został w zasadzie w żaden sposób uzasadniony ani w apelacji, ani w piśmie stanowiącym replikę na odpowiedź na apelację, należy zwrócić uwagę, iż § 18 ust. 1 OWU w żaden sposób nie ma powiązania jurydycznego z art. 17 ust. 4 c) Konwencji CMR, który stanowi o manipulowaniu, ładowaniu, rozmieszczeniu lub wyładowaniu towaru przez nadawcę lub przez odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy, a to ten przepis stanowił podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Jeżeli chcieć by już się doszukiwać takiego powiązania prawnego między § 18 ust. 1 OWU a Konwencją CMR to należałoby go upatrywać w art. 17 ust. 4 b), który stanowi o okolicznościach egzoneracyjnych w postaci braku lub wadliwego opakowania, jeżeli towary, ze względu na swe naturalne właściwości, w razie braku lub wadliwego opakowania, narażone są na zaginięcie lub uszkodzenie. Przepis ten (art. 17 ust. 4 b) CMR) nie był jednak w ogóle przedmiotem zagadnienia prawnego na kanwie stanu faktycznego niniejszej sprawy, stąd też głębsze rozważania w tym zakresie są po prostu bezprzedmiotowe.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd II instancji, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania. Pozwana bowiem wygrała apelację w całości. Poniosła zaś koszty postępowania apelacyjnego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika w osobie radcy prawnego, którego wysokość w kwocie 4.050,00 zł ustalono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację: Jacek Świerczyński
Data wytworzenia informacji: